Syrop z mniszka lekarskiego - czyli mlecz dobry na wszystko! - draVska
Syrop z mniszka lekarskiego - czyli mlecz dobry na wszystko!

Syrop z mniszka lekarskiego - czyli mlecz dobry na wszystko!

Brak komentarzy

Dmuchawce, latawce, wiatr... ;)

    Piękny, żółty kwiatuszek, dmuchawiec - mlecz. Mniszek lekarski, który ma wspaniałe właściwości lecznicze i to zarówno liście, kwiaty, jak i korzenie.
     Moja babcia zbierała jego listki wczesną wiosną i dodawała do sałatek. Moja sąsiadka robiła nalewkę z korzenia mlecza wykopanego na trawniku. Ja natomiast robię miód, czyli syrop z mniszka lekarskiego. Jest pyszny w smaku, konsystencją i zapachem, a przede wszystkim kolorem, do złudzenia przypomina miód. Stąd potoczna nazwa - miód z mlecza. Ma on bardzo szeroki wachlarz zastosowań, jest po prostu kopalnią witamin, minerałów i substancji wspierających nasz organizm w walce z choróbskami.
     Mniszek przede wszystkim pobudza nasz układ immunologiczny i naturalną ochronę organizmu. Dzięki regularnemu spożyciu możemy być pewni tego, że szybko pokonamy uciążliwe przeziębienie lub grypę. Mało tego - prawdopodobnie w ogóle się nie rozchorujemy, gdy inni będą zmagać się z chorobą! :)
     Łagodzi kaszel i wspiera nasz układ oddechowy w walce z infekcjami i zapaleniami (ból gardła, kaszel, zapalenie oskrzeli, zapalenie krtani, chrypa, zapalenie gardła i migdałków). Obniża poziom cholesterolu i cukru we krwi a do tego reguluje trawienie i poprawia przemianę materii. 
     Działa przeciwwirusowo, przeciwgrzybicznie i przeciwbakteryjnie (przeziębienia, grypa, zakażenia i infekcje), a także moczopędnie, dzięki czemu ułatwi walkę z infekcjami pęcherza, kłopotami z nerkami czy kamicy. 
     Oczyszczanie naszego organizmu z toksyn również jest ułatwione przez substancje zawarte w mniszku. Dzięki niemu i zawartej w nim witaminie B nasz organizm, poprzez wątrobę, łatwiej i szybciej wydala niebezpieczne dla zdrowia związki i ułatwia oczyszczanie i detoks z zalegających w nas złogów toksyn. Ponadto zapobiega miażdżycy i wspomaga leczenie wątroby i woreczka żółciowego. 
     Bardzo dobrze sprawdza się przy leczeniu anemii (duża zawartość żelaza, magnesu, potasu, krzemu) i niedoboru witamin, ze względu na dużą zawartość witamin A,B, C i D. Dzięki taninom (garbniki roślinne) wspiera proces gojenia się ran i go przyspiesza, działa przeciwświądowo przeciwzapalnie. Flawonoidy zmniejszają ryzyko zachorowania na nowotwory czy choroby układu krążenia.
     Jak sami widzicie - źródło masy wspaniałości prosto z natury :) Taki miód z mniszka przygotowuję co roku w dużych ilościach - idzie u nas w domu jak świeże bułeczki :) Już nie mogę się doczekać tegorocznych zbiorów, zwłaszcza że to dla nas duża frajda połączona z wycieczką motorem i poszukiwaniami idealnej lokalizacji z dala od cywilizacji :)

Najlepiej dodawać sobie takiego miodku do herbaty - 1-2 łyżeczki. Można też dodawać do serka twarogowego, ciast, deserów lub podjadać łyżeczką sam :) Działa on wtedy zapobiegawczo. Natomiast w okresie wzmożonej zachorowalności i osłabienia organizmu - polecam łyżkę stołową rano i też w ciągu dnia do herbatki jako dodatek :)

     Syrop z mniszka wykonuje się szybko i łatwo, a przepis, który tutaj zamieszczam jest bardzo stary, ponieważ dostałam go od mojej 80 letniej sąsiadki, kiedy byłam jeszcze w liceum (czyli wieki temu :P)
     Wszystko polega na zebraniu kwiatów mlecza w słoneczny dzień, nie po deszczu - chodzi o pyłek, najlepiej, żeby kilka dni było ładnych. Co ważne również, aby rosły w miejscu oddalonym od ruchliwych ulic - dzięki temu nie będą zawierać szkodliwych substancji ze spalin.
     Na przestrzeni lat zauważyłam, że zbierając w różnych miejscach kwiaty - wychodził różny miód. Jeden bardzo gęsty, aż ociekający leczniczym pyłkiem. Inne natomiast, zebrane w bardziej "lichym" okresie lub miejscu - dawały miód słabszy, jaśniejszy i z mniejszą ilością pyłku.

Takie kwiaty zbieramy - bez łodyżki, za to z zieloną częścią od spodu i żółtym łepkiem. Rozłożone w pełni, duże. Małe kwiatki liczymy inaczej - jeśli mlecz jest mały lub poobgryzany przez ślimaczki, wtedy 2 kwiatki = jeden duży.
Składniki:
  • 500 sztuk otwartych, zdrowych kwiatów mniszka lekarskiego
  • 3 cytryny
  • 1,5 litra wody
  • 1,5 kg cukru
 Aby wystarczyło nam na cały rok zbieramy zawsze razy 2, a więc 1000 kwiatków i odpowiednio dużo reszty składników :)
Kwiaty po zebraniu przekładamy do wysokiego garnka i zostawiamy na dworze na 2 - 3 godziny. Niech wszystkie czarne robaczki z nich mają szansę się wydostać i uciec.
Po tym czasie wyciskamy sok z 3 cytryn na kwiaty. Ja dokładnie wyskrobuję łyżeczką zawartość cytryn i odstawiam garnek na 5 - 10 minut. Po tym czasie dodaję wody i zagotowuję. Od momentu zagotowania przykręcamy gaz / płytkę i gotujemy ok 10 minut tak, by sobie lekko pyrkało, niczym rosół.
Odstawiamy na 24 godziny. Drugiego dnia zlewamy płyn i wyciskamy / odciskamy  kwiaty dokładnie. Do odcedzonego płynu dodajemy cukier i gotujemy na małym ogniu ok 1,5 - 2 godzin. Gorący płyn zlewamy do słoiczków i mocno zakręcamy.
Pasteryzowanie nie jest konieczne, jednak ja często je robię - gotuję słoiczki pod przykryciem w kąpieli wodnej (na dnie garnka szmatka , na której stoją słoiczki, a woda nalana jedynie do 1/4 ich wysokości) przez 15 minut.
I gotowe! :) właśnie przygotowaliśmy lekarstwo na cały rok!:)
 W dobrej jakości miodku widać drobinki pyłku kwiatowego - to w nim tkwi źródło zdrowia! :)
A gotowe leżakują sobie na szafie :)

Publikowanie komentarza

Dzięki, że zostawiasz po sobie ślad - to zawsze motywuje :)