Nalewka z pigwowca japońskiego (pigwówka)
Pigwowca japońskiego zbieram zawsze jesienią, kiedy opada z krzaczków.
Nie zbieram pigwy dużej, z drzew, która wielkością i kształtem przypomina coś pomiędzy gruszką a jabłkiem. Ma ona dużo delikatniejszy i nie tak wyrazisty smak, jak konkretne malutkie owoce pigwowca.
Pigwowiec japoński, to niski, kolczasty krzak. A pigwa to drzewko. Mimo, że mają podobne nazwy to są to zupełnie inne rośliny i owoce, różnią się smakiem, wyglądem i uprawą.
Wracając do nalewki z pigwowca… ;) Latem idealnie sprawdza się z lodem i wodą gazowaną. A zimą ku pokrzepieniu serc i na rozgrzanie ;) A z owoców, które zostają po zrobieniu nalewki przygotowuję magiczną miksturę, która służy nam do herbaty zimą i jesienią.
Składniki:
- Reklamówka pigwowca ;) dokładnie umyć! Ale gwoli ścisłości, podam miary na 1kg tych owoców po oczyszczeniu z gniazd nasiennych
- 0.7kg cukru (można zrobić pół na pół z miodem)
- 500ml spirytusu
- 500ml dobrej białej wódki
- Duży słój szklany
Przygotowanie:
- Owoce dokładnie myję i osuszam na kuchennej ściereczce
- Przekrajam na ćwiartki i nożem wydrążam gniazda nasienne - jest to bardzo ważne, bo zawierają w sobie szkodliwe dla nas substancje i zmieniają smak nalewki. Upewnij się, że wszystkie pestki są oddzielone! Nie chcesz potruć rodziny i znajomych ;)
- Ćwiartki kroję jeszcze na 2-3 części
- Układam je warstwami w dużym słoju
- Na przemian warstwa pigwowca > warstwa cukru
- Słój przykrywam ściereczką i odstawiam w ciepłe miejsce na 5 dni
- Wstrząsam codziennie lekko albo mieszam łyżką
- Gdy cukier się rozpuści, a owoce puszczą dużo soku dodaję spirytus i wódkę
- Dobrze mieszam i zakręcam
- Odstawiam w ciemne miejsce na minimum 1 miesiąc czasu, w telefonie ustawiam przypomnienie, ale jeśli postoi dłużej też nic się nie stanie!
- Wstrząsam co 2-3 dni
- Po tym czasie odcedzam owoce na sitku - robię z nich potem miksturę do herbaty z imbirem, miodem i cytryną, a one smakują w niej idealnie i mogą tak stać w lodówce całą zimę (przepis poniżej)
- Nie filtruję mojej nalewki, jest lekko zawiesista, ale wychodzę z założenia, że w tej zawiesinie trwa bogactwo smaku i właściwości. Jeśli jednak chcesz klarowną nalewkę - przecedź ją przez gazę.
- Zlewam nalewkę do butelek, najlepiej ciemnych - używam albo takich od piwa brązowych z korkiem i gumka na zatrzask, albo klasycznych butelek po winie, ale zakręcanych. W tamtym roku zabrakło mi ciemnych, więc i zwykłe butelki wykorzystałam.
Mimo, że nalewkę można pić od razu, najbogatszy smak osiąga po około 3 miesiącach leżakowania.
![]() |
| Nalewka i słoik z pozostałymi owocami |
Jeśli chcesz wykorzystać owoce z nalewki możesz albo zostawić je w słoiku w lodówce do herbaty same, albo zrobić z ich wykorzystaniem magiczną miksturę Z TEGO PRZEPISU, wszystko zmieszaj dodatkowo z owocami pigwy z nalewki.


Komentarze
Prześlij komentarz
Dzięki, że zostawiasz po sobie ślad - to zawsze motywuje :)