Powidła śliwkowe (węgierkowe) draVskiej
Idąc ostatnio polami przy Tamizie, natknęłam się na drzewo śliwkowe - konkretnie śliwek węgierek. Dorastałam w domu na wsi, a w sadzie mieliśmy ponad 20 drzew tych owoców. Koniec lata i początek jesieni, nierozerwalnie kojarzył mi się z kilkoma rzeczami: Z klęgorem żurawi na polach, z orzechami laskowymi, których mieliśmy zatrzęsienie. I ze zbieraniem śliwek, zapachem gotujących się powideł i czekaniem na pierwsze przymrozki, kiedy zbierało się śliwki z ziemi, z 'pomarszczonymi dupkami' - bo wtedy były najsłodsze...
Składniki:
- 3 kg śliwek węgierek, najlepiej zbieranych pod koniec sezonu, z pomarszczonymi 'dupkami'
- 2 łyzki octu 10%
- opcjonalnie: cukier do smaku, jeśli śliwki nie były przemarzniete i słodkie
- wyparzone słoiki
- rękawiczki
- opcjonalnie: cynamon, goździki, kardamon - ja tego nie dodaję, bo używam powideł do różnych rzeczy, gdzie nie koniecznie korzenne aromaty się sprawdzają lub np do staropolskiego piernika na święta (przepis znajdziesz TU), w którym już jest dużo przypraw i powidła nie muszą być doprawiane
Przygotoawnie:
Dzień 1:
- Śliwki dokładnie umyj, osusz
- Przekrawaj na pół i usuwaj z nich pestki
- Nie obieraj ze skórki
- Odrzucaj te, które są robaczywe, choć musze przyznać, że te które tutaj zbieram nie mają ani jednej robaczywej śliwki!
- Przełóż śliwki do garnka z grubym dnem, najlepiej szerokiego, to przyspieszy odparowywanie. Ja używam garnka po babci - idealnie sprawdza się do wszelakich dżemów i powideł
- Włącz na mały ogień / moc
- Na początku mieszaj czesto, aż śliwki puszczą sok
- Dodaj ocet
- Gotuj na małym ogniu ok 3 godzin, od czasu do czasu lekko mieszając
- Zdjemij z ognia, odstaw na noc (przykryj ściereczką)
Dzień 2 (RANO):
- Postaw garnek na bardzo małym ogniu (u mnie na indukcji to nr 2)
- Gotuj mieszając co jakiś czas przez ok 3 godziny, aż zobaczysz, że powidła gestnieją
- Mieszaj częściej niż dzień prędzej, ponieważ gęstniejące powidła łatwiej przywierają
- Spróbuj swoich powideł - jeśli śliwki były niewystarczająco słodkie, możesz dodać cukier wg uznania
- Ponownie odstaw garnek do calkowitego wystygnięcia
Dzień 2 (WIECZOREM):
- Powtórz czynności z poranka: smaż powidła na bardzo małym ogniu, tym razem jednak ok 2 godzin
- Mieszaj często
- Powidła sa gotowe, kiedy są ciemne, gęste, a po przejechaniu łyżką po dnie garnka pozostaje czysty ślad (bez przypaleń)
- Gorące powidła przekładaj do czystych, wyparzonych słoików, zostawiając ok 1.5 - 2cm od szyjki słoika
- Dokładnie zakręć czystymi pokrywkami
- Pasteryzuj w garnku z wodą ok. 15 minut
- Wyjmij do ostudzenia - gotowe!






Komentarze
Prześlij komentarz
Dzięki, że zostawiasz po sobie ślad - to zawsze motywuje :)